Po 6-letniej dominacji Tadka Błażusiaka w SuperEnduro wyłoniony został nowy król i jest nim… Colton Haaker z zespołu Rockstar Energy Husqvarna! Gość, którego chyba mało kto w początkowej fazie cyklu typował do tego tytułu! Mówiło się o tym, że główny bój będzie się toczył między Tadkiem, a świeżo upieczonym Mistrzem AMA EnduroCross – Cody Webbem. Później gdy Taddy odpadł z powodu kontuzji, to do gry mocno wkroczył Jonny Walker, który przejął inicjatywę w generalce. Haaker cały czas niby w czołówce, ale pozostawał gdzieś tam w cieniu. Taki SuperEndurowy Silent Assassin!

HaakerChampion

A teraz jak to było dokładnie w tej Hiszpanii… Było tak, że początkowo do akcji z wielką pompą przystąpił nasz rodak – Taddy Błażusiak! Numer #111 zdobył Holeshota i przejął inicjatywę w wyścigu do samego końca, dzięki czemu to właśnie jego mogliśmy zobaczyć na mecie jako pierwszego! W wyścigu drugim już tak miło nie było (z perspektywy Tadzia). Taddy był trzeci, Haaker (finał 1 – miejsce 2) drugi, a Webb pierwszy (finał 1 – miejsce 4). Webb zawalił w biegu pierwszym, przez co jego strata do Haakera nieznacznie (ale zawsze) wzrosła.

Ostateczne rozstrzygnięcie miał więc przynieść bieg trzeci. Niby Haaker był bardziej w dogodnym położeniu, bo miał kilka oczek przewagi na Webbem, ale wiecie jak to jest w SuperEnduro. Nasz rodak na przykład tego biegu nie ukończył, podobnie jak trzeciego finału w Pradze Webb – tak więc czemu nie mogłoby się to niby przytrafić Haakerowi? Zresztą wystarczyłoby, że Haaker byłby czwarty, a Webb pierwszy i już byłoby zonk (dla Haakera).

Start SuperEnduro Madrid 2016

Haaker, jak na nowego Mistrza Świata, nie przewidywał jednak innego scenariusza, jak tylko tego zwycięskiego. Webb i Haaker prowadzili zacięty bój do ostatnich metrów, ale ostatecznie Haaker utarł nosa swojemu rodakowi i wygrał! Tym samym stał się pierwszym riderem, który przerwał trwający 6 lat okres panowania Tadka Błażusiaka i KTM.

To niewiarygodne! Absolutnie niewiarygodne, że zostałem nowym mistrzem świata. – powiedział na mecie Colton Haaker

Tak więc Haaker, Webb i… Jonny Walker (siódmy w Madrycie), który przez Webba (nie ujmując oczywiście sukcesowi  Haakera) został nazwany jako real champion, za to, że mimo złamanej kości strzałkowej w Pradze nie poddał się i że z wielkim bólem wciąż walczył, by utrzymać szanse na tytuł Mistrza Świata, a pod koniec w ogóle na podium. Jak przyznał też Webb, czuje się dumny, że mógł ścigać się z takimi riderami jak Haaker i Walker. Co za super postawa i ciepłe słowa!

Cody Webb & Jonny Walker Podium Madrid 2016

Nasz rodak po nieudanym dla siebie sezonie, na który wpłynął okres kilkutygodniowej przerwy w rywalizacji (niemalże odcięty kciuk na treningu!!!) finalnie w rankingu zajmuje 7 miejsce.

fim-superenduro-2016-prague-krecichwost-www.HIOKTANOWY.com (14)
Zwycięska fura Coltona Haakera – Husqvarna FE 350!

A co z Juniorami? Najlepszym w Madrycie okazał się oczywiście Młody Letti. Ten gość po raz kolejny wygrał trzy finały i dorzucił komplet 60 punktów do swojego konta. Tytuł mistrza zagwarantował sobie już w Pradze, tutaj w Madrycie tylko go przypieczętował. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w tej stawce został Oskar Kaczmarczyk, który zajął 10 miejsce. To doskonały wynik, biorąc pod uwagę fakt, że Oskar wystartował tylko w Łodzi, Riesa i Pradze.

Manuel Lettenbichler KTM 300 EXC Madrid 2016

To był pełen WYSOKOOKTANOWYCH emocji sezon, w którym do końca nic nie było wiadomo. Karty zostały rozdane – do zobaczenia w sezonie 2016/2017. Aaa, ale najpierw jeszcze sezonik AMA EnduroCross, który rusza pod koniec sierpnia!