Przeglądając wczoraj sieć natrafiłem na materiał z kategorii „perełka”, mianowicie na onboard Jarvisa z tegorocznego Hell’s Gate! Mowa o kilku okrążeniach, w tym pierwszym, podczas, którego fabryczny jeździec Husqvarny musiał porządnie napierać, żeby wyjść na czoło stawki. Nie było to łatwe, bo wiele elementów trasy było cholernie ciasnych i tworzyły się zatory. A wszystko to przez… niezbyt udany start, podczas którego jego TE 300 nie była zbyt chętna do odpalenia. No ale potem było już coraz lepiej!

_DSC0139

Filmik naprawdę godny obejrzenia. Zobaczycie nie tylko jak przebiegała rywalizacja z perspektywy pierwszej osoby, ale także jak wyglądała trasa tegorocznej edycji Hell’s Gate. Jeden z jej ciekawszych elementów? Zdecydowanie tor SuperEnduro zlokalizowany pod koniec trasy, który w sumie więcej miał wspólnego z jakimś pobojowiskiem niż torem SuperEnduro, do jakiego widoku przywykliśmy. Zresztą zobaczcie sami. Aha, zróbcie sobie kawę lub zaopatrzcie się w jakiś inny napój, bo onboard trwa blisko 50minut 😉

Graham Jarvis Hells’ Gate ukończył na drugim miejscu. Wygrał Wade Young.

Reklamy