Zima hula i póki co jest fajnie. Fakt, coraz bardziej daje mi się we znaki moto-abstynencja (ostatni raz w siodle Katie M. jakoś w listopadzie), ale by nie zwariować odreagowuję co jakiś czas na dwóch deskach i… wertuję sieć, jarając się filmiki z naszego światka. Poza tym w Aspen trwają Zimowe Igrzyska Sportów Ekstremalnych X-Games, a za kilka dni w Złatnej odbędą się zawody SkuterCross, tak więc dzieje się sporo. I tak krążąc sobie dzisiaj po www wpadłem na materiał poświęcony Rossowi Robinsowi, pt. A day with… Gość lata na skuterze śnieżnym i w śniegu czuje się jak… ryba w wodzie. Produkcję zrealizowała grupa Burandt’s Backcountry Adventure i wierzcie mi, zapiera dech. Teren, w połączeniu z umiejętnościami Robinsona, rykiem jego Polarisa i ujęciami + klimatyczną muzą robią z tego klipu naprawdę konkretną całość, którą chcę się z Wami po prostu podzielić, a nawet muszę! I szczerze? Obejrzałem trzykrotnie. Dawno tak nie miałem!

robinson.jpg

Klip jest z marca 2016, więc może nie jest turbo aktualny, ale co z tego. Jest zajebisty!

 


HI

Reklamy