Odliczanie do ostatniej rundy z tegorocznego kalendarza Hard Enduro trwa. Końcowy przystanek to Red Bull Sea To Sky, czyli aż trzy dni ścigania! Pierwszą próbą przygotowaną dla riderów na 2 października będzie wyścig MX (15 minut + 1 okrążenie) na plaży. Etap drugi to tzw. „Forest Race”, zaś etap końcowy, to wymagająca wspinaczka na Olimp (Góra Tahtalı Dağı, 2.365 m), którą kończy nafaszerowany skałami podjazd!

red-bull-sea-to-sky-2014-day-2

Tor motocrossowy, ze względu na swoje plażowe położenie, w znacznej mierze składać się będzie z piasku. Według zapowiedzi wynika, że organizator przygotował wiele prostych, gdzie riderzy będą mogli porządnie odkręcić manetę. Nie zabraknie także naturalnych skoków. Podczas wyścigu ‚leśnego’ zawodnicy będą musieli się natomiast zmierzyć z około 75-kilometrową trasą wiodącą przez lasy. Nie zabraknie na niej jednak stromych zjazdów, czy też sekcji skalnych. Kolejność na mecie zadecyduje o kolejności w starciu finałowym, czyli – ‚Olympos Mountain Race’.

A podczas tegorocznego wyścigu finałowego Sea To Sky będzie się działo! Organizator zapowiedział, że ostatnia część ‚Od morza do nieba’ będzie jeszcze dłuższa i trudniejsza! W tym momencie nasuwa mi się pewna dygresja… Oby jednak tylko nie przekombinował, bo istnieje prawdopodobieństwo powtórki z Erzberg – czytaj ‚Downtown’. ‚Downtown’, które zamieniło zaciętą rywalizację w piknikową walkę z podjazdem, zawodników wprowadziło w lekkie zażenowanie, pozbawiając tym samym Erzberg tego czegoś.

Ale ok, już wracam do Turcji! Tak więc klasa Gold będzie miała do pokonania aż 80 km i będzie musiała dokonać tego w czasie 7h! Meta zlokalizowana będzie na wysokości 2.365 m.

A kto wystartuje? Cała śmietanka! Na listach startowych mamy takie nazwiska jak: Jarvis, Walker, ‚Letti’, Gomez, Enockl, Bolton, Lampkin. Będzie się więc działo.

Reklamy