Przemoc! Korki wybite! I’m in love! Prototypowy #790adventureR pobudza wyobraźnię i napędza ciary na ciele 😍😱 Arcydzielo! @mehowbba, który jest na miejscu, chyba się nie wkurzy, że zakosilem mu foto 📷, no ale po prostu musiałem dać upust swoim emocjom względem tego bike’a 😁 #readytorace #ktm #adventure #eicma #hi
Austriacy nie zwalniają tempa i co najważniejsze – nie poddają się! Mimo iż elektro FREERIDE nie był hitem sprzedażowym, to producent z Mattighofen nie przestaje pracować nad rozwiązaniami przyszłości. Efektem jest KTM FREERIDE E-XC MY2018, który poza tym, że otrzymał nowe okleiny, zawieszenie WP XPLOR (podobnie jak zastępujący FREERIDE 250R i 350 model 250F 2018), ale przede wszystkim zyskał nowy akum.
Nowy, w tym przypadku oznacza wydajniejszy i to aż o 50%. To z kolei ma zapewnić blisko dwukrotnie większy zasięg. A to już brzmi zdecydowanie bardziej przekonująco. Zobaczcie jak deklaruje swoją gotowość do wyścigu – w pobliżu domu!
Dawno nie robiłem morfologii, ale wiem, że w moich żyłach płynie pomarańczowa krew. Czerwień ustąpiła pomarańczy, gdy miałem kilka lat i gdy w garażu mojego wujka pojawił się KTM 250 MX z 1991. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Od tej pory pomarańcza przeżarła mój umysł totalnie, tak więc uznałem, że 20 sierpnia obowiązkowo muszę stawić się w Lidzbarku Warmińskim, który tego dnia stanie się pomarańczową stolicą Polski. Wszystko za sprawą KTMSKLEP.PL ENDURO RACE, czyli jednego z najmocniej pomarańczowych eventów w kraju. W Lidzbarku byłem raz (jeszcze przy okazji KTM Wojciechowicz Enduro Race Extreme – dawna nazwa) i działo się grubo. Pamiętam, że kurzyło się wtedy w cholerę, no ale dla kontrastu w kwietniu 2017 wszystko tonęło w błocie. Jak będzie za niecały miesiąc? Się obczai!
Krótki video-test, a w zasadzie luźne odczucia z jazdy elektrycznym KTM FREERIDE E-XC. Ten sprzęt choć początkowo budzi pesymistyczne nastroje, to naprawdę potrafi pokopać! I tyle słowem wstępu! Kliknijcie dalej i odpalcie materiał.
Testy bike’ów to dla mnie nieliczny event, w trakcie którego jestem po drugiej stronie lustra… aparatu. I jest to fajne uczucie: upalać, być na foto-celowniku i oczekiwać, aż po kilku dniach fotograf w końcu podeśle to, co ustrzelił. A Słowak Martin Matula strzela celnie i własnie foty wjechały na mojego maila! Jest też oficjalny klip, ale tam króluje Stefan Svitko.
To były cztery intensywne dni w austriackim Eisenerz. Tym razem ze stolicy światowego hardcorowego enduro (oficjalnie Hard Enduro) przywieźliśmy 29 wynik (początkowo w prologu 72 miejsce na 1500, a w finale 29 na 500 = 22 zaliczone checkpointy z 25), masę pozytywnych wrażeń, ja katar i sporo materiału, który podczas naszego tripu staraliśmy się serwować Wam w postaci vlogów na fanpage’u Oskara. Warunki mieliśmy dogodne, a do tego obniżone stawki roamingowe za mb, tak więc… można było działać! Kto jeszcze nie widział naszych erzbergowych rewelacji nieco od kulis, ten niech koniecznie kliknie czytaj dalej i przeżyje z nami Rodeo 2017 jeszcze raz!